Przed każda rozmową rekrutacyjną nachodzi taka chwila, gdzie lepiej odłożyć książki i zrelaksować się czekając na nadchodzący termin spotkania. Pamiętaj rekruterzy nie gryzą. Niezależnie od wyniku rozmowy jestem prawie pewien, że będzie to raczej miłe spotkanie. Jeśli tylko uda Ci się nie spóźnić to reszta jakoś pójdzie. Oczywiście ważne jest przygotowanie itp, ale pamiętaj żeby z tym też nie przeginać. Jest jednak parę rzeczy, które możesz zrobić już teraz aby zwiększyć swoje szanse. Także nie zwlekaj. Poświęć te parę chwil. Nic Cię to nie kosztuje, a na pewno poprawi twoje samopoczucie i pewność siebie.

1. Załóż profil na LinkedIn

Jeśli jeszcze nie masz konta na tym portalu to obowiązkowo musisz je mieć. W zależności ile czasu do rozmowy Ci zostało Twój profil będzie lepszy lub gorszy, ale powinien być. Pamiętaj aby pododawać swoich znajomych. Z odrobiną szczęścia może któryś z nich potwierdzi twoje umiejętności. Nie wstydź się o to poprosić. Zawsze możesz też skorzystać z ostatnio dodanej opcji i rozwiązać quiz z danej dziedziny. Pamiętaj by pododawać swoje umiejętności. Najlepiej te potrzebne na Twoim nowym potencjalnym stanowisku. LinkedIn informuje Cie o stopniu kompletności Twojego profilu. Spędź trochę czasu i dopracuj swoją przestrzeń na tym serwisie. Dodaj też zdjęcie profilowe. Ludzie lubią widzieć z kim będą mieli do czynienia. Bądź pewny, że nie tylko dział HR zainteresuje się Twoim profilem. Niedługo przed rozmową, osoby które bezpośrednio będą zajmować się Twoją rekrutacją też będą chciały Cię zobaczyć. LinkedIn jest zatem miejscem pierwszego kontaktu. Daj się tam znaleźć i zaprezentuj się z dobrej strony. Dodatkowo jest duża szansa, że poprzez ten portal trafią do Ciebie inne oferty pracy.

2. Poprawienie CV pod daną ofertę

Posiadanie jednego CV i wysłanie go do wielu firm jest ok. Oczywiście pod warunkiem, że ogłoszenia, na które odpowiadamy też są podobne. W innym wypadku nasze CV zaczyna niebezpiecznie rosnąć. Zobacz jak by to wyglądało w innych branżach. Załóżmy, że staramy dostać pracę na stanowisku managera w firmie McDonald. Tymczasem w naszym CV piszemy, że jesteśmy świetnym operatorem wózków widłowych. To nie ma sensu. W IT jest podobnie. Naprawdę nie warto pisać w CV, że potrafimy napisać ”Hello World” w 10 językach. Nikogo to nie interesuje. Lepiej zastanowić się jakie nasze cechy/umiejętności pasują do danego stanowiska i je wpuklić w tym dokumencie. Tak wymaga to trochę dodatkowej pracy, ale jeśli chcesz tą konkretną pracę to chyba warto. Pamiętaj, że celem CV jest skłonienie rekrutera by zaprosił Cię na rozmowę do firmy. Daj mu więc powody by wybrał właśnie Ciebie. Musisz doprowadzić do sytuacji gdzie po przeczytaniu Twojego CV rekruter pomyśli ”Tak to jest osoba której szukamy i myślę, że będzie tu pasować”. Warto zatem mieć jeden szablon CV, ale finalnie przystosowywać go już pod konkretną ofertę.

3. Podziel się swoją pracą

Ostanio na rozmowach coraz częściej pada pytanie: ”Czy ma pan pani jakiś własny projekt o którym może opowiedzieć”. Oczywiście jasne jest, że posiadanie czegoś takie wyjdzie nam na dobre. Po pierwsze to idealna okazja by pokazać, że praca to dla nas coś więcej niż tylko odbębnianie godzin za biurkiem. Takim projektem mówimy ”Patrzcie ja naprawdę lubię to co robię”. Pamiętaj, że nie musi to być coś super skomplikowanego. Ba to nawet nie musi być skończone. Ważne żebyś z pasją opowiedział o swoim projekcie. Fajnie jakbyś mógł jakoś zaprezentować swoje dzieło. Jeśli twój projekt to program komputerowy od razu umieszczaj go na jakimś publicznym repozytorium. Może warto też zrobić stronę wiki projektu i tam pisać jak to działa. Możesz też mieć krótki filmik prezentacyjny umieszczony na YouTube. Opcji jest mnóstwo. Przy dobrych wiatrach rekruterzy zamiast sprawdzać Twoje kwalifikacje całkowicie zajmą się twoim projektem. Naprawdę warto mieć takiego asa w rękawie.

4. Porozmawiaj z rekruterem

Nie raz spotkałem się z sytuacją, że kandydat był zaskoczony przebiegiem rekrutacji. Nie wiedział, że trzeba będzie już rozwiązywać jakieś zadania. Był zaskoczony, że musi w domu podejść do testu Codility itp. Ja też nie lubię nikogo zaskakiwać. Mało tego, informacja o procesie rekrutacyjnym nie jest tajna, a dział HR jest właśnie po to, by Ci ze wszystkim pomóc. W większości przypadków pracują tam naprawdę mili i pomocni ludzie. Jedyne co musisz zrobić to pytać. Serio. Pytaj o wszystko, po prostu zasyp ich pytaniami. Nie lubisz dzwonić ok. Zrób to mailem. Dowiedz się jak wygląda proces rekrutacji. Ile będziesz miał spotkań i z kim. Jakiego rodzaju testy będziesz musiał przejść. Czy podczas rozmowy kwalifikacyjnej będziesz programować na komputerze, czy może raczej wszytko odbędzie się przy tablicy sucho-ścieralnej. Pytaj o wszytko. W najgorszym wypadku po prostu nie dostaniesz odpowiedzi :). Twoje zaangażowanie działa tylko na Twoją korzyść. Od razu widać, że zależy Ci na tej pracy i starasz się jak najlepiej przygotować. Postaraj się też dowiedzieć kto będzie Cię rekrutować i sprawdź go na LinkedIn. Fajnie zobaczyć z kim będziemy rozmawiać. Posiadanie tych wszystkich informacji podniesie Twoją pewność siebie.

Podsumowanie

Pamiętaj, dobre przygotowanie to 90% sukcesu. Sama rozmowa kwalifikacyjna jest tylko weryfikacja tego przygotowania. Identycznie jest w sporcie. W telewizji widzimy tylko sam występ uwieńczony medalami. Tymczasem by do tego punktu dojść potrzeba żmudnych treningów. Zastosowanie się do rad zawartych w tym da Ci przewagę nad innymi kandydatami, którzy tych kroków nie zrobili. Nie zastąpi ro jednak dobrego merytorycznego przygotowania. Tym bardziej zachęcam do śledzenia wpisów ”Akcja Rekrutacja” na naszym blogu. Tam znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.